Seta z cebulą cz. 2

Kończą się wakacje, a wraz z końcem wakacji kończę moją niezwykle zawrotną karierę kelnerki. Na zawsze? A nie wiem, podobno życie studenckie weryfikuje wszelkie założone plany, więc póki co nie wykluczam tej opcji. I tak jestem bardzo zadowolona z tego, że w ogóle spróbowałam. Spełniłam jedno ze swoich wewnętrznych marzeń i pokazałam sobie, że potrafię. […]

A może by tak setę z cebulą?

Zawsze coś mnie pociągało w zawodzie kelnera. Nie wiem co dokładnie, ale wewnętrznie marzyłam, by kiedyś spróbować swoich sił w tej profesji. W te wakacje właśnie nadarzyła się okazja ku temu, ponieważ rodzice zaproponowali mi pracę w swoim lokalu gastronomicznym. Ucieszyłam się, naprawdę zebrała się we mnie chęć robienia czegoś regularnego i w miarę wymagającego. […]

Matematyczny armagedon dobiegł końca

Napiszę tak – chyba większość życia miałam wielką chęć wykrzyczeć całemu światu bez wyrzutów sumienia, jak bardzo nienawidzę matematyki. To chyba przechodzi ludzkie pojęcie JAK BARDZO. Przyznam szczerze, że przez większość życia zazwyczaj sobie lawirowałam z tymi ocenami z matematyki, by jakoś to tam było. Ale w ostatnim roku wzięłam się mocno w garść i […]

Czy w bursie jest tak źle?

Kiedy komuś wspominałam, że mieszkam bursie, zdarzało się, iż patrzono na mnie z pewnym podziwem… albo z troską. Niekiedy padało z ust moich rozmówców: ,,Dlaczego nie mieszkasz po prostu w domu?” albo: ,,A masz tam co jeść?”, albo: ,,Nie jesteś może głodna?”, albo: ,,O Boże!”. Haha, naprawdę, w bursie tak źle nie jest. Wcale nie […]