Grunt to spokój…

Za oknem wiosna jak nic rozpoczyna swoje działania, to i ja – nie chcąc przypadkiem zostać w tyle, również postanowiłam podjąć jakieś działania w stylu… odświeżania zdrowia. W końcu, skoro oba kolana chyba już ostatecznie zostały zreperowane (dobrze, że to tylko dwa jedyne kolana; na szczęście nie jestem jakąś dziką stonogą), to przyszedł czas na […]

Sierota w szpitalu

Niedługo będę miała artroskopię, w związku z czym przedwczoraj podjechałam do szpitala, by zrobić badania przedoperacyjne. Nie spałam całą noc, ciągle się tylko tak przewracałam z boku na bok. Nie żebym się tym stresowała. Po prostu przez święta mój zegar biologiczny postanowił wyemancypować się i rozpocząć żyć swoim własnym życiem. A że musiałam się stawić […]

Kiedy sierota odwiedza sierotę…

W ten weekend pierwszy raz od… hohoho, od nie wiem kiedy, spotkałam się z przyjaciółką. Przyjechała do mnie i musiałyśmy nadrobić w niecałe 3 dni bardzo, bardzo dużo. Rozpisałyśmy sobie cały harmonogram – co musimy koniecznie zobaczyć. No ale wiecie – to tak nigdy nie działa, że coś się ustali i to tak później jest. […]

Sierota w dużym mieście 2

Po jakimś czasie leżenia z kolanem do góry, w niedzielę wieczorem, w końcu zebrałam w sobie siły i uznałam, że nie mam pomysłu jak, ale następnego dnia pójdę do szkoły – choćby – nie wiem – co! Od razu odzyskałam energię i chęć życia, zdobywania gór. Dopóki nie uprzytomniłam sobie, że zapomniałam z domu suszarki, […]