Dupa, cycki, sztuka

Jeśli ktoś tu zagląda częściej, pewnie wie, że bardzo lubię wspominać o tym, jak kultura schodzi do katakumb. To znaczy, żeby było jasne, ten fakt sam w sobie, na pewno mnie nie cieszy. Załamuje mnie (tak jak ta masakra piłą mechaniczną, która się odbywa od 2 miesięcy u mnie w bloku na korytarzu. Ile czasu […]

Za co lubię dzieci?

Nigdy nie pomyślałabym, że koniec końców wyląduję z dziećmi (jeśli zaliczać teraźniejszość do końca końców) i jeszcze będę wypisywać takie rzeczy. Nie mam rodzeństwa, kuzynów widuję rzadziej niż raz na rok. Natomiast to co zawsze miałam, to awersję do rozpuszczonych jak dziadowski bicz jednostek (dobra, dalej mam, ale umówmy się, kto do takich nie ma?). […]