Bez kategorii Wpisy-slider

Modelka? Nie, dziękuję, może jutro

Nigdy nie myślałam o zawodzie modelki poważnie. Kiedy ktoś mnie pytał, czy bym może nie chciała zostać, mówiłam, że nie, nie, nie. No i dalej mówię, że nie. Przynajmniej nie tą wybiegową.

Przede wszystkim, mimo super idealnego wzrostu 180 cm, dyskwalifikuje mnie moja waga. Nie, nie mam nadwagi, 65 jest jak najbardziej prawidłowa przy moim wzroście. Sęk w tym, że nie mam niedowagi. I jakoś mi się nie marzy. Robienie sobie krzywdy nigdy mnie nie rajcowało za bardzo. W moim przypadku schudnięcie do idealnej wagi modelki, byłoby zbrodnią w biały dzień. U góry byłabym szkieletem, a od bioder w dół… założę się, że niezmienna 😀 Taki urok gruszki. Ale wiem, że są dziewczyny, które są naturalnie szczupłe i właściwie nic nie muszą z tym robić. Ani nie utyją, ani nie schudną. I to są super kandydatki.
Jednak, mimo początkowych założeń – a raczej ich braku… Są wakacje, a w Internecie pełno ofert pracy jako statysta/epizodysta/ktokolwiek. To właśnie mnie tchnęło, by zbudować sobie portfolio. A kiedy już założyłam konto na Maxmodels, otrzymałam parę fajnych ofert współpracy i zgodziłam się na nie. Poniżej przykład jednej z sesji u fotografa.(https://www.maxmodels.pl/fotograf-pol_094.html )

Miło wspominam. To była moja pierwsza płatna sesja. Bałam się. No wiecie, szłam do pana fotografa. Jestem dziewczyną. To zawsze jakiś lęk. Ale na szczęście zachowywał się bardzo profesjonalnie. W dodatku zaprosił drugą dziewczynę, która jest już doświadczoną fotografką, co mnie już kompletnie uspokoiło.
Śmieszą mnie opinie, że modelka nic nie musi robić, jedynie postoi przed obiektywem, przejdzie w jedną i w drugą stronę na wybiegu i sprawa załatwiona, może lecieć na Karaiby i odpoczywać do kolejnego zlecenia za pół roku. Zazwyczaj tak łatwo to nie przychodzi. Ludzie chyba lubią czasami umniejszyć pracę temu czy tamtemu. Podczas sesji nasunęło mi się parę przemyśleń na temat tego zawodu, z czym te osoby (no bo nie tylko kobiety) muszą się zmagać. Wiele rzeczy nasuwa mi na myśl zmagania w aktorstwie.

1. Świadomość ciała

Wystarczy spojrzeć na zdjęcia poniżej. Jest na nich Coco Rocha, moja ulubiona modelka, którą mogłabym się patrzeć dniami i nocami (lubię widok ładnych kobiet 😀 ). Podziwiam ją. Działa na rzecz praw modelek. Jest odważna, przebojowa i niesamowicie kreatywna.

Pozuje niesamowicie. Też próbowałam paru wygibasów – raczej w granicach podskoków :D. To nie takie łatwe, na jakie wygląda (przynajmniej mi tak wyglądało, nie wiem jak Wam). Jak już mi się ręce dobrze ułożą, to noga nie działa. Albo stopa. Albo cholera, mały palec u dłoni wystaje. Tak jak w aktorstwie – kiedy skupiam się na emocjach, to mi barki idą do góry, mimika się psuje, stoję nie tak, no i w ogóle… Tak. Świadomość ciała jest niezbędna 😀

2. Utrzymywanie odpowiedniej wagi

Choć wiele dziewczyn wcale nie musi się jakoś mocno kontrolować, co by się odchudzić. Ale są takie, co muszą, będąc pod presją, mimo aktualnej chudości. Coco Rocha właśnie mówiła w wywiadzie: ,,Jestem 21-letnią modelką, 15 cm wyższą i 10 rozmiarów szczuplejszą niż przeciętna Amerykanka. Jednak w równoległym wszechświecie jestem uważana za grubą”. (www.kobieta.onet.pl)

3. Wieczne oczekiwanie

Nieodłączny element. Jak nie na castingu, to w pracy. Aż cię umalują, aż wszystko zamontują, ustawią.

4. Żelazna dyscyplina, zorganizowanie, upór, pewność siebie

No, bez tego ani rusz. W takim zawodzie tylko jeden krok dzieli od zrujnowania sobie psychiki. Ciągle jest się ocenianym, obgadywanym. Przykładem jest film ,,Modelka”. A nawet ,,Top Model”. Znam osobiście modelkę, która powiedziała, że bez pewności siebie nic się nie zdziała, nieważne czy się schudnie dodatkowe 15 kg, czy nie. Nawet plus size może dużo osiągnąć w modelingu, jeśli ma w sobie to coś, jest pewny siebie, uparty, zdyscyplinowany i nie przytula do serca niekonstruktywnych uwag osób postronnych.

5. Nie wszystko od ciebie zależy

To aspekt, którego ogólnie nie lubię w swoim życiu. Zazwyczaj wolę pracę samodzielną od grupowej. Wolę sama wszystko dopieścić. A i aktorzy, i modele, są zależni od tabunów innych ludzi. Od tych, z którymi pracują bezpośrednio, od agencji, od fotografa. Dużo zależy od fotografa. Chyba najwięcej. W końcu modelka sama siebie nie widzi, a wszystko można naprawić lub zniszczyć ujęciem czy źle ustawionym światłem.

6. Odwaga

Trzeba jednak trochę przebojowości, aby się powygłupiać przed obiektywem i nie być monotematycznym. Mnie jako początkującej – szczerze przyznam – było na początku trochę głupio. Musiałam się rozgrzać, rozluźnić i wyłączyć umysł – wtedy przyszły najlepsze efekty.

Zresztą, jakby nie patrzeć, każdy zawód jest trudny, jeśli się chce być profesjonalistą. Każda profesja wymaga szeregu odpowiednich cech (nie tylko wrodzonych, też wypracowanych). Zresztą, nie chcę brzmieć jak filozof, ale samo życie ich wymaga, nie tylko zawód. W końcu, czy w ogóle można osiągnąć satysfakcję i spełnienie bez pracowitości, pewności siebie, uporu i zorganizowania?