Mężczyzna mojego życia

Słuchajcie, przed Świętami pomyślałam sobie, że zacznę  już się relaksować. No wiecie, tak dla rozgrzewki. Gdzieś czytałam, że niektórzy nie potrafią prawidłowo wypoczywać i ponoć sami o tym nie wiedzą, więc na wszelki wypadek – jakbym była jedną z nich, postanowiłam odbyć dłuższą praktykę. Pierwsze, co mi wpadło do głowy to basen. Obliczyłam, że przy […]