Wszystkie

18 Alicji!

W ten weekend Ala obchodziła 18 urodziny. Miała zarezerwowaną salę i zaprosiła ponad 15-u znajomych. Większość niestety odwołała i to w dodatku dzień przed imprezą – ze względu problem z dojazdem – no i nasza ilość się radykalnie skurczyła.
Ale to nic! Świetnie się bawiłyśmy i przynajmniej wszyscy tańczyli. Były same dziewczyny. Czułyśmy się nie jak na 18-tce, lecz jak na wieczorku panieńskim.
W tym samym budynku, na sali obok, odbywała się za to 40-tka. Wpadłyśmy na chwilę na rekonesans, ale wróciłyśmy szybko do siebie. Siedziało tam z 50 ludzi, mieli nawet dwóch śpiewających chłopaków. A jednak – nikt nie tańczył. Chyba nawet się za bardzo nie uśmiechali. A kiedy weszłyśmy, spojrzeli na nas jak na kosmitki. Nie wiem czemu. Dziwni ludzie.

Tę zabawę mimo wszystko będę wspominać jako jedną z najsympatyczniejszych i najzabawniejszych.