Mężczyzna mojego życia

Słuchajcie, przed Świętami pomyślałam sobie, że zacznę  już się relaksować. No wiecie, tak dla rozgrzewki. Gdzieś czytałam, że niektórzy nie potrafią prawidłowo wypoczywać i ponoć sami o tym nie wiedzą, więc na wszelki wypadek – jakbym była jedną z nich, postanowiłam odbyć dłuższą praktykę. Pierwsze, co mi wpadło do głowy to basen. Obliczyłam, że przy […]

Grunt to spokój…

Za oknem wiosna jak nic rozpoczyna swoje działania, to i ja – nie chcąc przypadkiem zostać w tyle, również postanowiłam podjąć jakieś działania w stylu… odświeżania zdrowia. W końcu, skoro oba kolana chyba już ostatecznie zostały zreperowane (dobrze, że to tylko dwa jedyne kolana; na szczęście nie jestem jakąś dziką stonogą), to przyszedł czas na […]

Moje spojrzenie na szpital z pozycji chorego

Leżę już cała zadowolona w łóżku na oddziale. Tzn. zazwyczaj zadowolona, niekiedy trochę mniej – szczególnie, kiedy łapie mnie ból znienacka, taki, że się nie wie co z życiem zrobić. A co zabawne – BÓL ŁYDY. A ja przecież miałam operowane kolano, a nie łydkę, to co ta łyda się w ogóle odzywa? Przedwczoraj przyjechałam […]

Sierota w szpitalu

Niedługo będę miała artroskopię, w związku z czym przedwczoraj podjechałam do szpitala, by zrobić badania przedoperacyjne. Nie spałam całą noc, ciągle się tylko tak przewracałam z boku na bok. Nie żebym się tym stresowała. Po prostu przez święta mój zegar biologiczny postanowił wyemancypować się i rozpocząć żyć swoim własnym życiem. A że musiałam się stawić […]